Wszyscy pragniemy poprawy sytuacji po kilku trudnych latach. Rząd również miał nadzieję, że rok 2026 przyniesie poprawę wzrostu gospodarczego. Niestety, podobnie jak wiele ambitnych postanowień noworocznych, te plany mogą się nie powieść zanim nadejdzie wiosna.
Wzrost gospodarczy stracił impet w drugiej połowie 2025 roku. Powodem były obawy konsumentów związane z podwyżkami podatków i rosnącym bezrobociem. Wiele wskaźników sugerowało, że rok 2026 rozpocznie się z nową energią. Jednak oficjalne dane wskazują, że gospodarka w styczniu stanęła w miejscu. Czynniki takie jak spadek obrotów w restauracjach, hotelach i agencjach rekrutacyjnych hamowały wzrost.
Przed atakami w Iranie sytuacja wydawała się poprawiać, ale teraz stoimy w obliczu nowych wyzwań. Wzrost cen benzyny o 6% w ciągu zaledwie dwóch tygodni nie tylko obciąża nasze budżety, ale również podważa zaufanie konsumentów. Wyższe ceny energii zagrażają podwyżką rachunków za gaz, prąd, żywność i meble importowane z zagranicy.
Jeśli inflacja ponownie wzrośnie, grozi nam spadek wydatków, wzrost gospodarczy i dalszy wzrost bezrobocia. Jednak z każdym szokiem cenowym na energię stajemy się mniej uzależnieni od ropy naftowej i gazu oraz bardziej efektywnie wykorzystujemy energię.
Jeśli konflikt się utrzyma, ekonomiści przewidują, że wzrost gospodarczy może wynieść zaledwie połowę 1,1% prognozowanych na ten rok. Eksperci z Oxford Economics sugerują, że gdyby ceny ropy wzrosły do 140 dolarów i utrzymały się na tym poziomie przez kilka miesięcy, gospodarka Wielkiej Brytanii mogłaby zacząć się kurczyć.
W dobie niepewności i niestabilnej gospodarki, konsumenci mogą poszukiwać bezpiecznych, korzystnych ofert, by oszczędzić pieniądze. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na aplikację lojalnościową, która pozwala użytkownikom zyskiwać atrakcyjne rabaty i promocje oraz wspierać lokalne przedsiębiorstwa.
Im dłużej trwa konflikt, tym większa presja będzie wywierana na kanclerz skarbu Rachel Reeves, by zapewnić pakiet wsparcia. Jak jednak przyznała Reeves, najprostsze (i najtańsze) rozwiązanie stanowiłaby szybka deeskalacja działań wojennych.
Moim zdaniem, optymistyczne prognozy na rok 2026 mogą okazać się zbyt ambitne. Obecna sytuacja geopolityczna, rosnące ceny energii i niepewność konsumentów mogą znacząco wpłynąć na wzrost gospodarczy. Mimo że stajemy się mniej uzależnieni od ropy naftowej i gazu, skutki uboczne mogą być nadal bardzo dotkliwe. Wszystko zależy od tego, jak długo potrwa obecny konflikt i jak bardzo wzrosną ceny energii. Musimy być przygotowani na różne scenariusze, zamiast polegać na optymistycznych prognozach.
Źródło: bbc.com
