Wstępne porozumienie między EasyJet, skromną linią lotniczą z siedzibą w Luton, a amerykańską firmą inwestycyjną Castlelake zostało osiągnięte. Propozycja dotyczy potencjalnej oferty przejęcia o wartości około 5,2 mld funtów. Wcześniej EasyJet odrzucił cztery oferty przejęcia złożone przez Castlelake, który posiada około 2,14% udziałów w przewoźniku za pośrednictwem zarządzanych przez siebie funduszy.
EasyJet – gigant europejskiego rynku lotniczego
EasyJet to jedna z największych linii lotniczych w Europie. Zatrudnia ponad 19 000 osób i obsługuje około 1200 tras w 35 krajach europejskich. Odrzucając poprzednie oferty, EasyJet oskarżył Castlelake o próbę przejęcia go „po taniości”.
Porozumienie, ale nie ostateczna decyzja
W niedzielę obie strony poinformowały o osiągnięciu wstępnego porozumienia w sprawie propozycji złożonej 4 lipca, wartej 6,90 funta za akcję. Jednak to nie oznacza, że transakcja została potwierdzona. Castlelake musi teraz uzyskać zgody regulacyjne i zgody wymagane do przeprowadzenia transakcji.
Przeszkody regulacyjne
Jedną z istotnych przeszkód regulacyjnych jest to, że przepisy Unii Europejskiej stanowią, iż większościowym udziałowcem EasyJet muszą być obywatele UE. Chociaż Castlelake jest firmą amerykańską, w swoich wcześniejszych ofertach proponowała partnerstwo z dwoma obywatelami UE, biznesmenami Peterem Bellewem i Markiem Breenem. Mieliby oni być właścicielami firmy z siedzibą w UE, która miałaby większościowy pakiet akcji linii lotniczych.
Decydujące chwile
Castlelake ma czas do godziny 17:00 czasu brytyjskiego 3 sierpnia, aby ogłosić stanowczy zamiar złożenia oferty lub zadeklarować brak takiego zamiaru. Jeśli oferta zostanie złożona, będzie musiała zostać poddana pod głosowanie akcjonariuszy. Zarząd EasyJet poinformował w niedzielę, że warunki finansowe proponowanej oferty „są na poziomie, który Zarząd byłby skłonny zarekomendować akcjonariuszom EasyJet”, gdyby złożono stanowczą ofertę.
Moim zdaniem, choć porozumienie między EasyJet a Castlelake wydaje się być na dobrym etapie, nadal istnieją znaczne przeszkody do pokonania. Regulacje UE dotyczące własności firm lotniczych są rygorystyczne i wymagają, aby większościowy udziałowiec był obywatelem UE. To stawia Castlelake, firmę amerykańską, w trudnej sytuacji. Proponowane partnerstwo z obywatelami UE może być rozwiązaniem, ale nadal pozostaje wiele pytań. Czy partnerzy będą w stanie efektywnie zarządzać firmą? Czy będą mogli zaoferować stabilność i wzrost, których oczekują akcjonariusze EasyJet? Tylko czas pokaże, czy to potencjalne przejęcie okaże się korzystne dla wszystkich zaangażowanych stron.
Źródło: bbc.com
