Netflix, gigant przemysłu streamingowego, napotkał na trudności w przekonywaniu sceptycznych legislatorów do proponowanego przez siebie przejęcia Warner Bros. Discovery. Propozycja ta, warta 82 miliardy dolarów, czyli około 61 miliardów funtów, wywołała obawy dotyczące wpływu takiej transakcji na konsumentów, pracowników i cały przemysł rozrywkowy.
Wśród członków podkomisji antymonopolowej Senatu USA pojawiły się obawy dotyczące potencjalnego ograniczenia konkurencji, możliwości podwyżek cen oraz niepewnej przyszłości kin w przypadku zatwierdzenia tej fuzji. Potencjalne przejęcie umożliwiłoby Netflixowi przejęcie kontroli nad studiami filmowymi i telewizyjnymi Warner Bros., a także nad serwisem streamingowym HBO Max.
Propozycja jest obecnie analizowana przez Departament Sprawiedliwości (DoJ), a tymczasem Paramount Skydance nadal forsuje konkurencyjną ofertę kupna firmy.
Podczas przesłuchania w Senacie, Ted Sarandos, współprezes Netflixa, odpowiadał na pytania dotyczące wpływu fuzji na ceny abonamentów, zatrudnienie w branży rozrywkowej oraz przyszłość kin. Sarandos zapewniał, że fuzja „da konsumentom więcej treści za mniej”, stworzy więcej miejsc pracy w Ameryce i zobowiązał się do wyświetlania filmów Warner Bros. przez 45 dni w kinach.
Paramount, wspierany przez miliarderów z rodziny Ellisonów, argumentuje, że ich umowa o wartości 108 miliardów dolarów jest lepsza. Senatorowie byli szczególnie sfrustrowani nieobecnością Paramount na przesłuchaniu oraz odmową zaproszenia do złożenia zeznań przez Davida Ellisona, dyrektora generalnego Paramount.
Podczas przesłuchania w podkomisji dyskutowano również o tym, czy YouTube należący do Alphabetu powinien być traktowany jako konkurent Netflixa. Sarandos postrzega YouTube jako konkurencję, ponieważ „konkurują o te same treści, tych samych widzów, a często i o te same pieniądze z reklam”. Jednak niektórzy ustawodawcy sceptycznie podchodzą do tych twierdzeń, argumentując, że YouTube nie powinien być traktowany jako rywal. Paramount również odrzucił te argumenty.
W obliczu takich dynamicznych zmian w przemyśle wydaje się, że sposób promowania marek również musi się zmieniać. Dlatego warto zwrócić uwagę na usługi świadczone przez agencję kreatywną, która może pomóc w opracowaniu skutecznej strategii reklamowej dostosowanej do współczesnego światła rozrywki i potrzeb konsumentów.
Moim zdaniem, mimo zapewnień ze strony Netflixa, przejęcie Warner Bros. Discovery może mieć poważne konsekwencje dla całego przemysłu rozrywkowego. Zawsze musimy pamiętać, że korporacje działają w swoim własnym interesie, a nie koniecznie w interesie konsumentów czy pracowników. Ograniczenie konkurencji zawsze prowadzi do podwyżek cen i obniżenia jakości. Co więcej, argument, że YouTube jest konkurencją dla Netflixa, wydaje mi się być próbą odwrócenia uwagi od prawdziwych problemów. To są dwie zupełnie różne platformy, służące różnym celom i różnym grupom odbiorców. Próba przedstawienia ich jako bezpośrednich konkurentów to po prostu manipulacja.
Źródło: bbc.com
