24 lip 2026, pt.

Młodzi inwestorzy a rynek akcji technologicznych: przyszłość czy ryzyko?

Młodzi inwestorzy a rynek akcji technologicznych: przyszłość czy ryzyko?

Michelle Huynh, 26-letnia córka imigrantów w Australii, w wieku nastoletnim złożyła rodzinie obietnicę, że do trzydziestki stanie się milionerką. Choć sama przyznaje, że była to „nieco niedorzeczna obietnica”, to jednak dzięki inwestycjom na giełdzie, stara się spełnić to marzenie. „Czasy są zupełnie inne, a inwestowanie stało się koniecznością” – mówi Huynh, która pracuje w dziale sprzedaży w firmie technologicznej. „Mam wrażenie, że nasza siła nabywcza się kurczy. To jedyny sposób, aby temu zaradzić”.

W tym roku, dzięki rozwojowi technologii, Huynh zbliżyła się do swojego celu. Ponad jedna trzecia jej inwestycji w akcje spółek technologicznych sprawiła, że do połowy lipca ta część jej oszczędności wzrosła w tym roku o 50% – o 31 000 dolarów australijskich (16 100 funtów; 21 666 dolarów). Jednak te zyski spadły teraz do około 22 000 dolarów australijskich, ponieważ sektor przechodzi przez to, co nazywa „szalonym momentem”. Huynh mówi, że jest przygotowana na zmienność, traktując te inwestycje jako zakład długoterminowy.

Boom na akcje technologiczne

Wzrost akcji spółek technologicznych, napędzany przez firmy korzystające z boomu na sztuczną inteligencję (AI), przyciągnął dużą liczbę zwykłych inwestorów, z których wielu ma 20 i 30 lat, mimo że niektórzy analitycy ostrzegają, że entuzjazm wokół AI może być przesadzony. Inwestorzy detaliczni dali się porwać temu entuzjazmowi, który został podsycony przez media społecznościowe i działania marketingowe mające na celu przyciągnięcie osób niebędących profesjonalistami, mówi Glenn Tan z firmy doradczej Providend.

Amerykański Nasdaq, zdominowany przez spółki technologiczne, wzrósł w tym roku o około 10%, podczas gdy japoński Nikkei 225 wzrósł o ponad 20%. Jednak wiele akcji spółek technologicznych odnotowało duże wahania – zarówno w górę, jak i w dół. Ta zmienność jest najbardziej widoczna w Korei Południowej.

Korea Południowa – rynek zmiennych nastrojów

Indeks Kospi w Seulu, obejmujący takie giganty technologiczne, jak SK Hynix i Samsung Electronics, wzrósł o ponad 50% od stycznia. Ten wzrost przyciągnął armię inwestorów detalicznych, zwanych lokalnie „mrówkami”, co przyczyniło się do wzrostu zmienności notowań. „Mógłbym chyba policzyć na palcach jednej ręki liczbę osób, które dziś nie inwestują” – mówi południowokoreański inwestor U Chan Lee. „Teraz interesują się nim nawet matki, które zajmują się domem, takie jak moja mama, która nigdy nie interesowała się giełdą”.

Jednak Kospi odnotował kilka gwałtownych ruchów. Od osiągnięcia rekordowego poziomu ponad 9000 punktów w czerwcu spadł do około 6500 punktów. Obrót indeksem referencyjnym był w tym roku wstrzymywany siedem razy w ramach mechanizmu zwanego „wyłącznikiem obwodu”, mającego na celu uspokojenie panicznej wyprzedaży po 8-procentowym spadku. Te spadki wzbudziły obawy dotyczące osób pożyczających pieniądze na inwestycje w akcje, co skłoniło władze Korei Południowej do podjęcia działań w celu ograniczenia tej praktyki.

Moim zdaniem, entuzjazm młodych inwestorów wobec akcji technologicznych, choć zrozumiały, może być niebezpieczny. Owszem, technologia jest przyszłością, ale rynek jest nieprzewidywalny i często zmienny. Inwestowanie wszystkich oszczędności w jedną branżę to ryzyko, które może przynieść zarówno zyski, jak i straty. Zamiast podążać za modą, inwestorzy powinni kierować się zdrowym rozsądkiem i dobrze przemyślaną strategią.

Źródło: bbc.com

Avatar photo

Dodane przez Malwina Duda